Kadzidlani kociarze – zdrowe palanie kadzidła

– Kurde, co tak śmierdzi? – skwitował szorstko Andrzej, gdy otworzył drzwi naszego mieszkania.
– No co, chciałem tylko, aby ładnie pachniało. To kadzidełko: olibanum. – Odpowiedziałem, lekko zażenowany. To już druga osoba z którą mieszkam, która nie wyraża entuzjazmu z mojej miłości do spalania kadzidła.

Kadzidlani kociarze – zdrowe palanie kadzidła

Niektórzy uważają, że ludzi można łatwo podzielić na preferencje (najlepiej antagonistyczne). Są przecież tacy, którzy kochają koty, drudzy psy. Zazwyczaj jak kochają koty, to nie przepadają za innymi czworonogami. I na odwrót. Oczywiście jest wąska grupa osób lubiąca koty i psy, ale nie oszukujmy się, można powiedzieć, są niezrozumiani ani przez kociarzy, ani psiarzy.
Podobnie miłośnicy kadzideł i Ci, których zapach kadzideł odstrasza niczym czosnek ukryty w hamburgerze odstrasza wampirów. Tak też jest ze mną. Ja kocham kadzidła, zawsze je kochałem, zaś moi byli i obecni współlokatorzy za nimi nie przepadają.

Czym jest kadziło?

Kadzidło to pojedyncza substancja lub mieszanina żywic, owoców, części roślin, pochodzenia naturalnego, stosowane w rytuałach, medytacji, kosmetyce, kuchni czy medycynie (tak, ciągle w medycynie używa się kadzideł – zwłaszcza wyciągów terpenów, czy kwasów bosweliowych).

spalanie kadzidła w kadzielnicy

W rejonie Morza Śródziemnego kadzidło otrzymuje się żywicy kadzidłowca – roślin rodzaju Boswellia – niskich drzew i krzewów rosnących na terenie Afryki i bliskiego wschodu.
Tam, gdzie nie występuje drzewo kadzidłowca, ludzie zaczęli wytwarzać kadzidła z innych roślin:
– z drewna jak cedr, cyprys, sandałowiec,
– z owoców kolendry, jałowca, wanilii,
– z innych żywic jak styraks, kopal, mirra, kamfora, sandarak
– z liści szałwii, herbaty, wawrzynu
– z korzeni wetiwerii, kosaćca, tataraku, perzu.

Palanie kadzidła szkodzi zdrowiu?

Przy większej kadzidlanej uczcie, kiedy dym wydobywał się z za drzwi mojego nieszczelnie zamkniętego pokoju, Andrzej zaniepokojony tym zaczął otwierać wszystkie możliwe otwory wentylacyjne, kaszląc przy tym, jakby chodziło o azbest, czy jakiś rozlany chloroform.
Jednym z argumentów, które poruszył wtedy jest szkodliwość kadzideł. Bo przecież to ostry dym i szkodzi. Lepsze dla niego są takie pałeczki kadzidłowe w sklepie, te jest w stanie zaakceptować.

W ruch ruszyło Google, potem biblioteka abstraktów z badań o rakotwórczym działaniu pałeczek do kadzenia w Tajlanii, potem strony dotyczące pieców domowych, na końcu strony poświęcone paleniu marihuany.

Dym z kadzidła jest szkodliwy – jak każdy dym

Dym jest mieszaniną cząstek stałych w gazie. Gazem jest powietrze, również mieszanina: azotu, tlenu, dwutlenku węgla, pary wodnej i innych. Cząstki stałe to sadza, czyli węgiel oraz inne substancje lotne (i tu pewnie trzeba puścić wodzę fantazji: będą to wszystkie szkodliwe substancje smoliste, akroleina, benzopireny, węglowodory aromatyczne – koniecznie wielopierścieniowe, no i związki zapachowe).
Na pierwszy rzut oka zdaje się, że Andrzej ma rację. Dym jest szkodliwy. Podświadomie jednak, próbuję bronić mojej miłości do kadzideł i szukam jakieś linii obrony, wytłumaczenia, kontrargumentów.

Zaraz. Skoro dym jest tak szkodliwy, to czemu tak chętnie lubimy siedzieć przy ognisku lub grillu – jeszcze cieszymy się, że dymi. Szczypią nas oczy, ubrania pachną jak w wędzarni, a mimo to, świetnie się bawimy.
No i temat wędzarni. Jeszcze ze studiów pamiętam bardzo ważną kwestię dotyczącą węglowodorów cyklicznych, zimnego i gorącego wędzenia, limitów benzopirenu, nowoczesnych metod wędzenia a nawet płynu wędzarniczego!

Dym dymowi nie równy

Jak wyjaśniłem na początku tych rozważań, dym to mieszanina cząstek stałych w powietrzu. Od tego co jest tymi cząstkami i co jest tym powietrzem zależy, czy będzie nam szkodzić.
Piroliza to ładne określenie na proces spalania. W skrócie, cząsteczki związku węgla (węglowodany, węglowodory, gazy palne, aromaty itp) łączą się z tlenem i powstaje dwutlenek węgla i woda. To proste równanie, ale w przyrodzie nie wszystko jest takie proste. Wiemy za to, że w dymie może być po prostu woda w postaci pary :D.
Tak dzieje się tylko, gdy mamy idealne warunki spalania. Chociażby w palenisku elektrociepłowni, czy w kotle lokomotywy – gdzie widać piękne obłoki pary. Gdy jednak te warunki nie są idealne, dzieją się bardziej skomplikowane reakcje.

Palenie drewna jak palenie papierosów

W drewnie (tym do kominka czy kadzidełku palo santos) występuje źródło węgla, czyli komórki składające się z różnej długości celulozy i ligniny, które stanowi jednak tylko 30% całości składu opału. Reszta to woda – gdy drewno jest dobrze wysuszone, oraz olejki eteryczne, żywice, gazy i inne nieznane mi związki.
Samo drewno ulega zapłonowi „nawet” w 200 stopni C. Woda paruje w 100 C. Żywica może topić się już przy 60 C. Rysunek, który ładnie obrazuje ten proces poniżej.

Jeśli drewno pali się już „na całego” możemy mówić nie tylko o temperaturze 500 ale wręcz 1000 stopni C powstałego żaru (w papierosach żar osiąga podobno 800 stopni C).
Według pomiarów kolorymetrycznych sama temperatura na powierzchni grudki rozpalone węgla sięga 900 stopni C.
Jak wiecie z rysunku o paleniu drewna, temperatura ma znaczenie nie tylko dla poprawnego procesu spalania. Chodzi także o składniki dymu. Poza węglem w każdym drewnie (czy liściach tytoniu), spaleniu mogą ulegać inne składniki. Jeśli temperatura jest za niska (a nawet 500 stopni może być temperaturą za niską, jak na spalenie niektórych węglowodorów) to wydostają się one z naszego ogniska (lub papierosa) w postaci gazów i wchodzą w skład dymu. Niestety, jeśli temperatura sięga tylko!!! 800 stopni C, to nie wszystko w dymie da się radę spalić, mogą powstać za to złożone związki organiczne, jak szkodliwe wielopierścieniowe węglowodory (te od raka).

Wniosek:
Jeśli chcesz by nie dymiło, to albo dawaj czyste drewno lub paliwo pozbawione domieszek, albo stwórz lepsze warunki do spalenia lotnych substancji.
Ten wniosek był dla mnie trochę smutny, ale przecież jestem sprytny więc zrobię coś na przekór i….obniżę temperaturę spalania.

Obniżenie temperatury spalania a skład dymu kadzidła

Obniżając temperaturę spalania, mogę zatrzymać część substancji w paliwie – głównie te składniki, które mają wysoką temperaturę wrzenia – bo wrzenie to pierwszy proces przemiany cząstek i przejście w fazę lotną, zanim ulegną pirolizie. Ponad to, mogę zapobiec tworzeniu węglowodorów złożonych – tych bardzo szkodliwych. Mogę też zapobiec tworzeniu akroleiny lub innych złożonych węglowodorów (węglowodory wielopierścieniowe powstają między 350 a 700 stopni C).

Olejki eteryczne

Olejki eteryczne to związki (głównie organiczne, węglowodory) ciekłe w temperaturze pokojowej, które są bardzo lotne (część związków paruje już przy kilkunastu stopniach).
Większość olejków destyluje się z parą wodą (czyli przy normalnym ciśnieniu w temperaturze 100 stopni – chociaż same, olejki jako mieszaniny mają i niższe i wyższe temperatury wrzenia).
Są składniki olejków, które potrzebują wyższej temperatury do odparowania. To m. in. terpeny. Ich temperatura wrzenia wynosi często powyżej 150 stopni i może sięgać nawet 220 stopni.
I tu musiałem się zatrzymać. Jak zmieścić się w przedziale temperatury 100 – 250 stopni C. Pamiętajmy z rysunku o spalaniu drewna i o tworzeniu złożonych węglowodorów, więc chcę uniknąć temperatury 400 stopni. Z pomocą przyszła mi zakazana w Polsce praktyka palenia marihuany – oczywiście medycznej.

Waporyzacja – nowa moda na palenie papierosów i ziół

Koncerny tytoniowe, świadome zagrożenia zmniejszającej się liczby użytkowników papierosów wynalazły ostatnio ładną zabawkę do palenia.

zdrowsze palenie?

Krótszy od normalnego papierosa wkład, użytkownik wkłada do urządzenia z żarnikiem, które rozgrzewa tytoń do temperatury około 300 stopni. To wystarczy do ekstrakcji nikotyny, jednak jest za mało, aby powstały, czy też zostały wyekstrahowane węglowodory cykliczne wchodzące w skład tzw. „substancji smolistych”. I rzeczywiście, filtr takiego papierosa wydaje się w miarę czysty, zapach też nie jest tak ostry i nieprzyjemny jak w zwykłej „fajce” – mam nadzieję, że ktoś to przeczyta i sypnie hajsem, w końcu poniekąd zachwalam ich produkt. 😛

Na tym polega właśnie waporyzacja. Nie chodzi o zjawisko występujące w e-papierosach, czyli wyparowaniu glikolu z płynu z dodatkiem nikotyny, tylko o ekstrakcje konkretnych substancji materiału roślinnego np. z tytoniu – pod kontrolą, w miarę niskiej temperaturze.
Obecnie waporyzacja robi furorę nie tyle u palaczy tytoniu, ale sympatyków ziół – i to nie tylko w ujęciu medycznym.

Jak obniżyć temperaturę spalania kadzidła?

Stanęło na tym, że chcę wydobyć z kadzidła (które może być drewnem, liściem lub żywicą) związki eteryczne, a jednocześnie chcę uniknąć ich pirolizy i dymienia.
Aby to osiągnąć, mogę sięgnąć po waporyzację. Tyle, że bez specjalnego urządzenia (kto widział, by używać kadzidełka i podłączać go do jakiś wymyślnych urządzeń). Muszę pilnować temperatury, aby nie przekraczała 400 stopni C, a jednocześnie by była powyżej 150-180.
Do dyspozycji mam węgielek trybularzowy (samorozpalający się), pazłotko (niektórzy zwą to złotkiem, folią aluminiową), świecę i kadzidło.

Wariant 1 – palenie kadzidła na folii aluminiowej nad świeczką

Ten „wynalazek” widziałem pierwszy raz na YouTube, na nagranym materiale wideo w Ameryce. Pani tez przeszkadzał dym, więc umieściła kadzidło, w pewnej odległości od płomienia świecy, kładąc je na foli aluminiowej.
Aby to zrobić, zwijamy folię kilka razy, by ją usztywnić, wyginamy ją by miała „nóżki” miała oparcie nad płomieniem świecy. Po zapaleniu świeczki – idealne są do tego tealight-y – regulujemy wysokość folii nad płomieniem. Im bliżej ognia, tym temperatura będzie mocniejsza, tym samym nasz wkład szybciej i intensywniej się spali – z dymem.
Można tak wyregulować odległość, aby płomień podgrzewał folię tylko w części swojej możliwości (mówimy o 900 stopniach Celsjusza). Metodą prób i błędów da się ustawić wysokość wkładu tak, aby unosiła się nad nim delikatna mgiełka, a sam wkład nie reagował za intensywnie w czasie podgrzewania.
W przypadku palenia w ten sposób drewna lub liści, polecam rozdrobnić je na mniejsze części. Po podpaleniu świecy, zobaczymy, że zaczynają one powoli brązowieć i wydzielać delikatne zapachy – dużo subtelniejsze od tych uzyskanych podczas podpalenia lub położenia na węgielku.

Wariant 2 – palenie kadzidła na folii aluminiowej na węgliku

Wiemy, że żar w węglu może mieć temperaturę 800-900 stopni Celsjusza. Próbowałem kłaść kadzidło obok węgielka, by wykorzystać jego naturalny rozkład temperatury wokół samego siebie. W przypadku olibanum miało to jeszcze sens – w odległości kilu milimetrów od węgielka bryłka delikatnie bulgocze i paruje, by z czasem skarmelizować się – wtedy ją odsuwam – wszystkie potrzebne olejki prawdopodobnie już do tego momentu wyparowały.
W przypadku takich żywic jak Damara lub Kopal miałem jednak problem – podczas topnienia rozpływały się po całej powierzchni folii i podpływały pod węgielek, ulegając natychmiast wyparowaniu i tworząc dym, którego chciałem uniknąć.

kadzielnica_flow_masaz_maks_warszawa

Aby wykorzystać węgielek, a jednocześnie ograniczyć jego temperaturę, chciałem w jakiś sposób odizolować kadzidło od niego. W tym celu zwinąłem kilka razy folię aluminiową i położyłem ją na węgielku, a na nim kadzidło: żywicę lub listek szałwii.
Problem polega na tym, że ciężko taki proces kontrolować. Temperatura węgielka się zmienia (ulega on spopieleniu, tym samym izolując się od folii popiołem z wierzchu). Folia jest przecież dobrym przewodnikiem, ale zwinięta kilka razy ma między warstwami powietrze, które trochę ogranicza przepływ temperatury. Ważna jest też powierzchnia takiej folii. Im większy kawałek położyłem na węgielku, tym temperatura na powierzchni była niższa.

Optymalne warunki kadzenia na folii aluminiowej

Jak dla mnie, aby uniknąć wysokiej temperatury spalania kadzidła z powodu żaru węgielka, można wykonać następujące czynności:
– rozpalamy węgielek lub jego kawałek (kawałek węgielka będzie chłodniejszy i szybciej się wypali),
– zwijamy folię aluminiową na 6 lub 8 warstw (chociaż w przypadku Kopalu wystarczyły już 4),
– powierzchnia złożonej folii powinna mieć powierzchnię zbliżoną do węgielka – tak, aby wykorzystać jego ciepło,
– na folię kładziemy tylko trochę rozdrobnionego wcześniej kadzidła (duże grudki możemy zmielić w młynku do ziół – tak jak i zioła) albo owinąć gazetą czy folią i delikatnie rozbić młotkiem na drobne bryłki. W przypadku listków – musimy je pokruszyć, a drewienka podstrugać na małe trociny,
– proces takiego prażenia trzeba kontrować. W związku z małą ilością kadzidełka jego parowanie może być szybkie, co równoważy jednak niższa temperatura. Gdy zobaczymy ciemniejącą żywicę albo sczerniałe drewno – prawdopodobnie już żadne olejki eteryczne w nim nie zostały i jedyne czego możemy się teraz spodziewać to gorzki dym.

Rytuały z kadzidłem a dym – ezoteryka nie taka głupia

Czas na dawkę ezoteryki. W wielu rytuałach mających na celu oczyszczenie pomieszczenia, osoby, czy intencji, stosuje się kadzidła. Dym takiego kadzidła symbolizuje zazwyczaj jeden z żywiołów – powietrze.
Ci, którzy stosują takie rytuały dobrze wiedzą, że po oczyszczeniu pomieszczenia za pomocą kadzidła (czy to palo santo czy szałwii białej), w zwyczaju jest wywianie dymu i niepotrzebnej energii. Szczerze to zawsze mnie ten element intrygował. Taki ładny zapach i mam go wywietrzyć?
Pomijając spirytualistyczną część wietrzenia okadzonego pomieszczenia, to rzeczywiście ma sens, aby usunąć dym ze swego otoczenia. Gdy wezmę pod uwagę wszystkie możliwe niepożądane skutki wdychania takiego dymu, to wolę po zapaleniu kadzidełka w tradycyjny sposób, dobrze przewietrzyć miejsce.

Podsumowanie. Zdrowe palanie kadzidła?

Jeśli jesteś kadzidłowym kociarzem, i musisz koniecznie zadymić coś przed lub po pracy, albo w stresującej sytuacji, to nic nie szkodzi na przeszkodzie, by zrobić to w bardziej skomplikowany sposób (ze świeczką lub na kilku warstwach folii) albo dobrze przewietrzyć swój pokój.
W końcu szkoda by było, płacić kiedyś zdrowiem za to, że kocha się zapach olejków i palonej żywicy.

Wykorzystane źródła:
1. O szkodzeniu pałeczek do kadzenia: https://www.researchgate.net/publication/257591914_Physical_characteristics_of_nanoparticles_emitted_from_incense_smoke
2. O składnikach dymu z kadzidełka (także tego na komary) https://www.researchgate.net/publication/320372055_Monitoring_of_indoor_particulate_matter_during_burning_of_mosquito_coil_incense_sticks_and_dhoop
3. O olejku eterycznym z Kadzidłowca: https://www.researchgate.net/publication/324581549_Parameter_optimization_in_microwave-assisted_distillation_of_frankincense_essential_oil
4. O odstraszaniu owadów za pomocą kadzidła: https://www.researchgate.net/publication/323661383_Frankincense_and_Myrrh_essential_oils_and_burn_incense_fume_against_micro-inhabitants_of_sacral_ambients_Wisdom_of_the_ancients
5. O szkodliwości aluminium: https://www.realsimple.com/food-recipes/tools-products/aluminum-foil-safe
6. O tym kiedy topi się aluminium: https://sciencing.com/melting-temp-aluminum-foil-9207.html
7. O optymalnej temperaturze waporyzacja ziół (180-220 C):

Żegnaj dymie, witaj paro! Waporyzacja krok po kroku


8. O optymalnej temperaturze waporyzacji trawki (thc ulatnia się między 170 C do 220 C):

Jaka temperatura jest najlepsza do waporyzacji medycznej marihuany?


9. O jednym z terpenów: https://pl.wikipedia.org/wiki/%CE%91-Pinen
10. O kwasach bosweliowych i ich dobrym wpływie na zdrowie: https://pl.wikipedia.org/wiki/Kwasy_bosweliowe
11. O temperaturze palenia drewna: http://www.fondis.biz/spalanie-drewna.html
12. O temperaturach wrzenia olejków eterycznych: http://www.vapir.com/oils_vs_herb
13. Ciąg dalszy o temperaturach waporacji: https://www.davincivaporizer.com/news/vaporizer-temp-guide/
14. O spalaniu węgla: http://czysteogrzewanie.pl/technika/spalanie-wegla-i-drewna-od-kuchni/
15. O powstawaniu WWA: http://web.archive.org/web/20160308082514/http://wsse.krakow.pl/strona2/index.php/publikacje/ochrona-zdrowia/108-wielopierscieniowe-weglowodory-aromatyczne-wwa-jako-szczegolna-grupa-zwiazkow-budowa-wlasciwosci-zagrozenia
16. O nowych papierosach: https://www.spidersweb.pl/2017/05/iqos-heets-marlboro-philip-morris.html

2 uwagi do wpisu “Kadzidlani kociarze – zdrowe palanie kadzidła

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.